Chillout

środa, 06 października 2010
piątek, 20 sierpnia 2010

Nadrabiam zaległości w opisie naszej podróży poślubnej.



Czas: dwa tygodnie, 1-14 lipca 2010

Ilość osób: 2

Motocykle:Ja na Suzuki GS, Pataś na Suzuki Intruder 1500

Problemy z motocyklami: u mnie brak, podczas powrotu w Intruderze spuchło sprzęgło w koszmarnym (tylko oczywiście pod względem komunikacyjnym) Wrocławiu, maksymalny szczyt upałowy i korowy, trzy pasy na każdym TIRy, brak obwodnicy, godzina postoju

Trasa: po 3000 km w obie strony

Koszt paliwa: około 1500 zł na dwa motocykle

Płatność za paliwo: polecam Vise Elektron, honorowana w każdym kraju, nawet w lokalnych stacjach, korzystny przelicznik, polski bank przelicza po kursie NBP, wychodziło nawet do 20 zł mniej niż przy płatności gotówką

Kraje: Polska, Czechy, Austria, Słowenia, Chorwacja- wszystkie bez paszportu
Omijać noclegi w Austrii, drogo

Wcześniejszy plan: bez planu, bez zaplanowanej tras, bez zarezerwowanych noclegów, bez zakupu waluty, przepraszam przed granicą kupiliśmy tylko Euro, w Czechach tylko korony-kręcą na kursie, w Chorwacji kuny, najlepiej kupić na miejscu

Dzienny dystans: 500-700 km

Trasa: głównie z nawigacją, tzw. oszustem. Dzięki temu granicą austriacko-słoweńską przekraczaliśmy przez Alpy. Gdybyśmy jechali samochodem można by było się wściec, motocyklami polecam! Skrót przez góry miał 2 km, jakaś godzina drogi, pionowe ściany z ostrymi zakrętami. Podobno jest jeszcze lepsza trasa tylko dla motocykli, przetestujemy następnym razem :-)  Na autostradzie- jeżeli ktoś zajeżdża Ci drogę- niestety zazwyczaj jest to twój rodak ;(

Chorwacja: Na miejscu płaciliśmy 45 Eu za noc za dwie osoby do dyspozycji pokój z widokiem na Adriatyk, wyposażona kuchnia i łazienka, w więcej osób wychodzi taniej, byliśmy tam tydzień, w trakcie kilka wyjazdów w promieniu 100 km, byliśmy w Vsrar k. Porec, Zatoka Wenecka, śr. temperatura 36 st, dalej się nie zapuszczaliśmy bo było ponad 40 st. Wyznaczone parkingi dla motocykli, chociażby na środku ronda, oznaczone odcinki niebezpieczne dla motocykli, motocykl generalnie można zostawić wszędzie z kaskiem na siedzeniu i wszystko będzie na miejscu jak wrócimy.

Niezbędnik: Warto zabrać z Polski- buty do pływania, kamieniste plaże, maskę do nurkowania, emulsje z filtrami, nawigacje, kartę płatniczą

Wrażenia: Chorwacja jest niebezpieczna. Łatwo się zakochać. My wracamy za rok. Może w większej ekipie? Czekamy na chętnych ;)

sobota, 17 października 2009
poniedziałek, 29 czerwca 2009
Tagi