środa, 24 października 2012

Wraz ze zmianą przyczepności, na drodze czyhają na nas niespodziewane pułapki. Ważne by zachować zimną krew, kiedy znajdziemy się w drogowej opresji.

Niestety najczęściej radzenia sobie na śliskiej nawierzchni uczymy się w praktyce. Dopiero kiedy dochodzi do poślizgu staramy się intuicyjnie wyjść z sytuacji. Często odruchy „obronne” mogą być dokładnie odwrotne z tym, co powinniśmy zrobić.

Na zdjęciu Kinga Busz, fot. fififi.pl

Z pomocą lub bez

Chyba najczęstszy błąd to odruchowe, ostre hamowanie. Niebezpieczna może również okazać się przesiadka z samochodu nowszej klasy do auta starszej generacji. Dziś coraz częściej jesteśmy rozpieszczani nowinkami technologicznymi, a do wygody szybko się przyzwyczajamy… - To prawda elektronika idzie do przodu w zatrważającym tempie. Dziś samochody posiadają wiele systemów wspierających jazdę i wyprowadzających auto z trudnych sytuacji. Niestety, jeśli nasz pojazd ich nie posiada, musimy liczyć tylko na siebie i swoje umiejętności- zaznacza Kinga Busz, instruktorka nauki jazdy. – Pierwsza zasada to spokój. Choć trudno go zachować w nieprzewidywalnej sytuacji, najważniejsze to opanować emocje. Nie powinniśmy wykonywać żadnych gwałtownych ruchów, starajmy się kontrować sytuację kierownicą. Gdy pojazd wyposażony jest w system antypoślizgowy ABS wciskamy hamulec, nie odpuszczając pedału hamulca, dzięki temu mamy możliwość manewrowania podczas poślizgu. Gdy samochód nie posiada ABS hamujemy pulsacyjnie, tak by pojazd „złapał” przyczepność. Tą czynność wykonujemy, aż do całkowitego zatrzymania.

Walka o przyczepność

Oczywiście nie ma jednej recepty na zachowanie się w czasie poślizgu. Również same poślizgi mogą być różne, a dokładniej chodzi o różnice w zachowaniu się auta. Istnieją dwa podstawowe rodzaje poślizgu, gdy auto zachowuje się podsterownie lub nadsterownie. Pojazd podsterowny na łuku jest wynoszony na zewnątrz drogi, czyli reaguje z opóźnieniem na skręt kierownicy. Nadsterowny, gdy tył zaczyna wyprzedzać przód samochodu, powodując obrót auta wokół własnej osi.

Oczywiście wiedza, jak wyjść z poślizgu jest bezwzględnie konieczna i każdy kierowca powinien być przygotowany na taką niecodzienną sytuację. Lepiej jednak dla każdego będzie, poślizgu po prostu uniknąć. Tu liczył będzie się refleks i umiejętności. - Żeby uniknąć poślizgu, nie możemy przede wszystkim dopuścić do utraty przyczepności. Zimą przewidywanie musi następować o wiele szybciej niż latem. Zawczasu i wyraźnie sygnalizujemy manewry, dostosowujemy bieg, unikajmy gwałtownych i nerwowych ruchów kierownicą, sprzęgłem, hamulcem i gazem! Hamujemy silnikiem, czyli biegami. Dojeżdżajmy do skrzyżowań na odpowiednim biegu. Zima nie wybacza błędów technicznych. Czas oduczyć się jazdy na „luzie” oraz nie nadużywania sprzęgła. Przez zaspy przejeżdżamy na drugim biegu. A przede wszystkim jeździmy wolniej i podchodźmy z respektem do gazu- zaznacza Kinga Busz.

Żaneta Lipińska-Patalon

czwartek, 04 października 2012

Przyjdź, dotknij, obejrzyj, wypróbuj. Motoryzacja w pełnej krasie, na wyciągnięcie ręki podczas kolejnych toruńskich targów motoryzacyjnych.

W najbliższy weekend w Centrum Targowym „Park” zamiast karetek z serialowego szpitala Copernicus, zaparkują najnowsze samochody i  motocykle. Może akcja będzie trochę w innym stylu niż w serialu „Lekarze”, ale organizatorzy zapewniają, że będzie się działo bardzo dużo.

Nie ma targów bez nowości i premier. Tak będzie też w przypadku szóstej edycji „Moto-Tor”. Pod jednym dachem hali wystawienniczej porównamy najnowsze modele komfortowych aut, ale nie zabraknie też przedstawicieli salonów motocyklowych. Jeżeli chodzi o debiuty, na targach w ramach prapremiery zobaczymy Mercedesa nowej klasy A, będą także nowości, Mazdy, Subaru, Dacii, czy Forda. 

Motoryzacja XXI wieku

Najbardziej oczekiwane prezentacje to samochody z segmentu „eko”. W Toruniu będziemy mogli zobaczyć z bliska hybrydę- nową Toyotę Yaris oraz samochody elektryczne Renault Fluence ZE i Kangoo ZE. Samochody ładowane bezpośrednio z gniazdka elektrycznego to nie jedyna, ale bardzo kusząca alternatywa, również pod względem ekonomicznego użytkowania. - Samochody elektryczne pojawią się na naszych targach po raz pierwszy- zaznacza komisarz targów, Paweł Starczewski. - Osobiście muszę przyznać, że jeszcze nie miałem okazji zobaczyć z bliska takiego auta i sam nie mogę doczekać się tej możliwości.  Wszystko to wygląda bardzo kusząco- podłączamy samochód do gniazdka elektrycznego, ładujemy go w nocy i jeździmy w ciągu dnia. Brzmi rewelacyjnie, czy rzeczywiście tak to funkcjonuje? Sprawdzimy już w najbliższą sobotę i niedzielę.

Auto na imprezę,  impreza w aucie

Poza „salonówkami” na toruńskich targach zobaczymy również, jak swoje auto podrasować. Najgłośniejszym samochodem tej edycji imprezy będzie prawdopodobnie Nissan 370z,  przygotowany specjalnie przez producenta car-audio, jako samochód z nieprzeciętnym brzmieniem i wyjątkową akustyką. - To auto na pewno przyciągnie fanów nagłośnienia samochodowego. Czarne, dwudrzwiowe, sportowe z napędem na tylne koła i silnikiem 3,7 litra, o mocy 331 KM przygotowane  przez firmę Krüger&Matz będzie wyposażone w najbardziej zaawansowane systemy nagłośnienia dostępne w tym momencie na rynku- dodaje Paweł Starczewski.  Zaś dla tych, którzy wyjątkowe samochody zastawiają na wyjątkowe okazje do wyboru Mustang  lub Corvetta cabrio, czyli modele do wypożyczenia.

W dobie oszczędności pomysłem wartym rozważenia jest również instalacja LPG lub tańsze ubezpieczenie.  Jedno jest pewne oszczędności nie będzie podczas samej imprezy. - Staraliśmy się bardzo delikatnie podejść do organizacji tegorocznej imprezy. Zdajemy sobie sytuację, że gospodarka nieco zwolniła i sytuacja na rynku może być różna. Mimo to okazało się, że firmy chcą się wystawiać, chcą prezentować swoją ofertę, chcą być z nami. Ilość zapowiedzianych wystawców pozostaje na tym samym poziomie co w zeszłym roku- zapowiada dyrektor do spraw targów, Piotr Kempiński .

Kolejne imprezy na Targach Toruńskich jeszcze w październiku- 18-20 Targi Konserwacje i Kościoły, 17-18 listopada odbedą się Targi Ślubne i Dzień Akademii Piękności, a tradycyjnie przed świętami Jarmark Bożonarodzeniowy od 14 do 23 grudnia.

Żaneta Lipińska-Patalon

Targi motoryzacyjne Moto-Tor

6-7 października, godz. 10.00-17.00
Centrum Targowe Park, ul. Szosa Bydgoska 3
tel. 56 612 02 65, wstęp: 2 i 4 złote
www.targitorunskie.pl






Póki co, bardziej znany jest za granicą, niż w kraju. Jednak od przyszłego roku Alex Karkosik zaczyna jazdę na międzynarodowej licencji, co to oznacza?

Do tej pory Alex ścigał się w kategorii wiekowej 8-13 lat. Wybrał najbardziej prestiżową ligę, włoską. Niestety to jednocześnie zamknęło mu możliwość startu chociażby w naszej, rodzimej lidze.  Takie są zasady jazdy wyczynowej. Większość młodych kartingowców, myślących o swojej karierze poważnie stawia właśnie na ligę włoską. Nie  tylko przygotowującą najlepiej do światowych sukcesów, ale także uznawaną w branży za kuźnię talentów Formuły 1.  Podobnie było z Alexem.

Alex kilka minut przed wyjazdem do Włoch, trzymamy kciuki za wyniki na torze w Castelletto!

Torunianin zapisuje się w historii

 Pierwszy raz za kierownicą gokarta siedział w wieku trzech lat, wiele trenował, by w końcu ścigać się na włoskich torach.  Wraz ze startami przyszły sukcesy. Również mijający sezon przyniósł powody do zadowolenia.- Wielkim, pozytywnym zaskoczeniem było zdobycie przez Alexa pola position  (najlepszego miejsca startowego w wyścigu głównym, o które zawodnicy walczą podczas kwalifikacji, red.) w najwyższej serii kartingowej na świecie WSK.  Miejsce to zdobył w ciężkich warunkach, w deszczu, udowadniając jednocześnie swój poziom, a wyniki  które uzyskał pokazały, że jest w ścisłej światowej czołówce. Robert Kubica startował w wyższej kategorii, więc nie uwzględniając go, można stwierdzić, że żadnemu Polakowi w historii takich wyników w tej kategorii, nie udało się osiągnąć.

Alex do swojej pasji podchodzi zawodowo, jak na dwunastolatka przystało najważniejsze w tym momencie jest łącznie nauki z ciągłymi wyjazdami. Tych w przyszłym sezonie prawdopodobnie będzie jeszcze więcej. Jako trzynastolatek Alex będzie mógł zdobyć licencje międzynarodową, już w wyższej kategorii startowej, a w związku z tym będzie mógł startować również w Polsce i wszędzie indziej na świecie. Póki co skupia się na kolejnych, ważnych startach we Włoszech.

Trzymamy kciuki

- Właśnie wyjeżdżam na tor do Castelletto, gdzie wezmę udział w Word Cup WSK. Oczywiście cel mam jeden, czyli podium. Co z tego wyjdzie zobaczymy, na pewno włoska liga jest dość trudna, ale pomaga zdobyć niezbędne umiejętności. Mam nadzieję, że wykorzystam je już w przyszłym sezonie, kiedy będę startował w wyższej kategorii i będę miał otwarty udział w innych krajach. Prawdopodobnie poza Włochami będzie można mnie zobaczyć również angielskich, ale i polskich torach- zdradza Alex.

Przed naszym zawodnikiem intensywny koniec sezonu, wspomniany World Cup WSK 2012 i dwie serie światowych finałów- Mini ROK i Easykart, a jego forma pozwala wierzyć, że w każdych z tych ważnych zawodów zawodnik może stanąć na podium. – Wszystko zależy od szczęścia. Tak to bywa w sporcie. Najważniejszy jest zawodnik i jego umiejętności oraz niezawodność sprzętu i w tej sferze możemy się przygotować, ale reszta jest siłą przypadku. Ale nieprzewidywalność jest nieodzowną cechą sportów motorowych- stwierdza Mariusz Karkosik, tata Alexa.

Żaneta Lipińska-Patalon



środa, 12 września 2012

Już od stycznia przyszłego roku zmienią się przepisy regulujące uzyskiwanie prawa jazdy. Pojawią się nowe kategorie, zmienią zasady przeprowadzania egzaminów teoretycznych i praktycznych, ale prawdziwą rewolucją będzie “prawo jazdy na skutery”.

Wraz z nową kategorią AM pojawią się profesjonalne szkolenia i egzamin państwowy. Dziś kartę motorowerową można zdobyć m.in. na kursach w szkole, często jednak jest to fikcja.  – Zmiany, które wejdą w życie po 19 stycznia 2013 zmierzają w dobrym kierunku i powinny by wprowadzone dawno temu- stwierdza Kinga Busz, instruktorka nauki jazdy i wykładowca w toruńskiej szkole As-Majer.

Fot. Marcin Łaukajtys Na zdjęciu instruktorka nauki jazdy Kinga Busz i osiemnastoletni Mateusz Wasilewski, który do tej pory jeździł skuterem, teraz jest w trakcie kursu na prawo jazdy kat. A.

 – Wśród młodych już widać poruszenie, często mamy zapytania o kursy na kartę motorowerową, którą po wejściu nowych przepisów, będzie można po prostu wymienić na prawo jazdy kategorii AM.  W tym momencie w rzadko której szkole organizowane takie kursy, a ośrodki nauki jazdy w tym momencie niestety nie mają możliwości prowadzenia takich szkoleń. Z kolei “szkolny”egzamin często jest po prostu formalności i nastolatek wyjeżdża na drogę nie mając pojęcia o technice jazdy i bezpieczeństwie w ruchu drogowym. Niestety minusem nowelizacji jest fakt, że obowiązek posiadania prawa jazdy kategorii AM, będzie dotyczył tylko osób między 14, a 18 rokiem życia. Dorośli w dalszym ciągu będą mogi poruszać się skuterami na “dowód osobisty”- zaznacza instruktorka. Tą informacje potwierdziło również biuro prasowe ministerstwa. -Wejście w życie ustawy o kierujących pojazdami przewiduje zachowanie praw nabytych w tym zakresie- informuje Jakub Dąbrowski z Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. -Osoba, która ukończy osiemnaście lat przed 19 stycznia 2013 zachowa uprawnienia do kierowania motorowerami. Po 19 stycznia,  aby kierować motorowerami będzie trzeba uzyskać uprawo jazdy kategorii AM – w wieku 14 lat (zastąpi kartę motorower ową) lub kategorii wyższej, np. A lub B.

 

Do tej pory kartę motorowerową można było zdobyć w wieku 13 lat, teraz poprzeczka zostanie podniesiona do lat 14, a  kursy będą prowadzone przez ośrodki nauki jazdy.  Egzamin poza teorią i placem będzie zawierał także jazdę w ruchu miejskim. Będzie ona odbywała się po wyznaczonej trasie, tak jak w chwili obecnej jest to w przypadku motocykli. – Zmiany będą diametralne - stwierdza Krzysztof Kucicki, Naczelnik Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Toruniu. -W tej chwili nie ma ogólnopolskiego, ujednoliconego programu szkolenia młodzieży w zakresie jazdy motorowerami. Dziś egzamin polega na zdaniu części testowej i praktycznej, gdzie sprawdzane są umiejętności panowania nad pojazdem. Egzaminy można zdawać w WORD-zie, ale przeprowadzane są także przez szkoły, jednak w praktyce ta druga możliwość występuje bardzo rzadko ze względu na brak skuterów do  egzaminowania. Po 19 stycznia wejdzie ujednolicony program szkolenia w ośrodkach nauki jazdy oraz egzaminowania. Oczywiście, by zdać egzamin państwowy wymagania będą znacznie większe, co oceniam pozytywnie i mam nadzieję, że wpłynie to na bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

- Musimy wziąć pod uwagę również rosnące możliwości techniczne pojazdów, którymi kierują młodzi prawie motocykliści, bo w gruncie rzeczy różnice między motocyklem, a motorowerem często są znikome. Wiele tych pojazdów można łatwy sposób przerobić zwiększając ich moc, co nie jest rzadkością wsród młodzieży. W ich rozumieniu są one udoskonalane, ale za tym idzie również wzrost zagrożenia na drodze oraz aspekt etyczny, bo realnie nie mają oni uprawnień do kierowania takimi pojazdami-  podkreśla Tadeusz Muszyński, egzaminator nadzorujący z toruńskiego WORD-u.
– Wypadki, które zdarzają się z udziałem motorowerów są tragiczne w skutkach, młody człowiek traci życie, bądź zostaje kaleką. Według mnie nowe przepisy będą dyscyplinowały w dobrym tego stwierdzenia znaczeniu. To jest ważny aspekt, może nie doceniany przez młodych, którzy myślą że utrudnia im się zdobywanie uprawnień, jednak w rezultacie uważam, że przyniesie to bardzo pozytywne zmiany.  

poniedziałek, 10 września 2012

Pokazują prawdziwe pasje, nieprzeciętne maszyny i nowości na rynku. „Ostra Jazda” wkracza wszędzie tam, gdzie słychać dźwięk silnika i pisk opon.

„Ostra Jazda” to stała pozycja na antenie Radia Gra, w każdą sobotę dokładnie w samo południe słuchacze zabierani są na godzinną przejażdżkę po świecie motoryzacji, a za sterami zasiadają Żaneta Lipińska-Patalon i Piotrek „Olo” Olszowski.

Motocykle kontra samochody?

Ona zwolenniczka dwóch kółek, on zdecydowanie stawia na cztery. Mimo to zamiast rywalizacji raczej mamy do czynienia ze wspólnym uzupełnianiem się tych dwóch światów, bo łączy

ich jedno-motoryzacyjna pasja. – To rzeczywiście w dzisiejszych czasach może być kontrowersyjne- stwierdza Żaneta Lipińska-Patalon. – Na naszych drogach narasta agresja i brak zrozumienia dla innych uczestników ruchu. Większość motocyklistów twierdzi, że kierowcy aut nie potrafią jeździć, prowadzący samochody niepochlebnie wyrażają się o motocyklistach- szaleńcach i dawcach. O rowerzystach już nie wspomnę, bo po prosto trzeba być kamikaze, by poruszać się na naszych drogach, gdzie króluje podejście większy może więcej… Ja uważam, że można jeździć szybko i bezpiecznie, a można też wolno i nieudolnie.

Najważniejsza jest pokora i zdrowy rozsądek. Nie musimy jechać szybko, nie musimy popełniać błędów, nie musimy nawet prowadzić, ale możemy już nie wrócić z drogi. Oczy wokół głowy! Myślmy za siebie i innych. Jak mi się marzy, żeby takie myślenie włączyło się chociaż części kierowców…

„Ostra Jazda” to program, który nie bazuje na złości i niezrozumieniu. Program dotyka tego, co jeszcze jest pozytywne w świecie motoryzacji- pokazuje pasjonatów i ich motoryzacyjne przygody. Ale nie tylko. – Chcemy tworzyć program interesujący dla każdego, staramy się dbać o różnorodną tematykę. Nawet jeśli ktoś nie interesuje się motoryzacją, może dowie

dzieć się czegoś o rzeczach przydatnych nie tylko fanom super bryk. Przecież w większości jesteśmy użytkownikami dróg, czy to jako kierowcy, czy pasażerowie. Dlatego warto być na  bieżąco- tłumaczy- Piotrek „Olo” Olszowski. A „Olo” wie co mówi, to prawdziwy specjalista w tej dziedzinie. Człowiek skarbnica w każdym temacie związanym z autami, a w szczególności tymi, które dopiero wkraczają na nasze rynki. – Można powiedzieć, że moja działka to zdecydowanie samochody. Lubię być na bieżąco i śledzę  wszystkie nowości na rynku. Staram się nie przeoczyć każdej większej i mniejszej premiery, ale przyglądam się także bacznie nowym gadżetom motoryzacyjnym, tropie rzeczy przydatne, ułatwiające jazdę i podróżowanie, ale staram się także przestrzegać przed akcesoriami, które poza zostawieniem niezłej sumki w sklepie nic więcej w nasze życie nie wniosą

Zdjęcia Marcin Łaukajtys

Bezpieczeństwo i przygoda

„Ostra Jazda” na antenie radia „GRA” nieprzerwanie gości już ponad trzy lata. Taki dość poważny dystans nasuwa pytanie o inspiracje. – Każdy kto ma jakąkolwiek pasje, bardzo dobrze rozumie to, że temat który się kocha po prostu się nie wyczerpuje… -zaznaczają prowadzący. Czego zatem możemy spodziewać się w najbliższym czasie? – Przede wszystkim jesteśmy jeszcze w klimatach „powakacyjnych”, wielu słuchaczy daje znać o ciekawych wyprawach w których uczestniczyli i myślę, że to ciekawe informacje, które mogą  przydać się innym. Jesienią  postawimy także punkt ciężkości na sprawy dotyczące bezpieczeństwa jazdy. Postawimy trudne pytania i postaramy się na nie odpowiedzieć.  Dużo w najbliższym czasie będzie się zmieniało także w przepisach, niebawem na naszym rynku pojawią się samochody „ściągane” z Anglii, bo będzie można je rejestrować bez „przekładania” kierownicy na lewą stronę, w prawie jazdy pojawią się nowe kategorie, co dotknie najbardziej fanów dwóch kółek, jednak szczególnie pozytywnie zapowiadają się zmiany zamykające dostęp do jazdy sku.

terami przypadkowym osobom, teraz trzeba będzie zrobić specjalną kategorię prawa jazdy i już nie da się jeździć nie wiedząc co oznacza znak „Stop”, zatem trochę będzie się działo- zapowiada Żaneta Lipińska-Patalon

Jeżeli chcesz podzielić się na antenie swoimi motoryzacyjnymi pasjami, zaprosić na ciekawe wydarzenie branżowe lub interesują Cię zmiany w przepisach drogowych napisz do autorów programu; jazda@gra.pl

Artykuł pochodzi z tygodnika Teraz Toruń, z dn. 30 lipca 2012



Ostra Jazda w radiu Gra, w każdą sobotę od 12.00 lub na on-line: www.gra.fm

Program to propozycja nie tylko dla fanatyków ekstremalnych doznań, ale i tych  którzy swoją motoryzacyjną przygodę dopiero zaczynają. Samochody, motocykle i chciałoby się rzec wszystko inne co ma koła i napędzane jest przez silnik. Pasjonaci, ciekawostki, nowości, testy i praktyczne porady. Nie brakuje bujania w obłokach innowacji technologicznych i twardego stąpania po ziemi codziennych problemów technicznych.

 



środa, 29 sierpnia 2012

W ten weekend na torunian czekają niezwykłe emocje, na tor kartingowy Awix Racing Arena zjedzie kilkudziesięciu zawodników, będą ścigać się w finałowej rundzie ROTAX Max Challenge Poland 2012.

- Do Torunia przyjeżdżają najlepsi zawodnicy kartingu, to spektakularny powrót tej dyscypliny do naszego miasta- zapowiada Bartosz Cłapiński, zarządca toru kartingowego Racing Arena.
– Zapraszamy wszystkich do kibicowania, wstęp jest bezpłatny, a jest to świetna okazja by porównać jazdę rekreacyjną i sportową. Sama charakterystyka przejazdów może jest podobna, ale sprzęt którym jeżdżą zawodnicy jest zupełnie inny. Gokarty do jazdy rekreacyjnej są maksymalnie obudowane, oczywiście ze względów bezpieczeństwa, te sportowe muszą być jak najlżejsze. Również charakterystyka silnika, rama, ciśnienie w kołach, czy nawet kierownica są zupełnie inne, w sporcie motorowym można to porównać do zaplecza Formuły 1. Oczywiście prowadzenie wózka sportowego jest bardzo wymagające.

fot. Marcin Łaukajtys

Karting w Toruniu staje się coraz bardziej popularny, jeżdżą coraz młodsi, powstaje infrastruktura, to dobrze wróży.- Uczę jazdy na torze dzieci od trzech lat, po osoby dorosłe, bo górnej poprzeczki wiekowej nie ma- tłumaczy  Wojciech Wollman, który prowadzi naukę jazdę kartami. – Jednak, żeby myśleć o kartingu profesjonalnie pierwsze kroki w tej dyscyplinie powinno zacząć się stawiać w wieku pięciu, sześciu lat, to dobry okres by zapoznać się z wózkiem, prędkością i kierownicą. Na początku jest to zabawa, ale nigdy nie powinniśmy zapominać o bezpieczeństwie, ochraniaczach, ograniczeniach w wózków, by stopniowo przyzwyczajać dziecko do prędkości i panowania nad sprzętem. To także dobry czas, by zweryfikować czy gokarty to pasja dzieci, czy rodziców. Często wystarczy przejażdżka rodziców dużym wózkiem, by zademonstrować im czego wymagają od swoich dzieci, to działa na wyobraźnie i często studzi emocje- wyjaśnia ekspert.

Podczas zawodów mają się pojawić także zawodnicy z Torunia. W naszym mieście ta dyscyplina odżywa po latach, a przy Automobilklubie Toruńskim, który jest organizatorem wydarzenia istnieje sekcja zrzeszająca kartingowców. -  Klub dotychczas wychował wielu mistrzów i wicemistrzów Polski . Później z różnych względów, z których z pewnością najważniejszym był brak profesjonalnego toru, karting w naszym mieście trochę podupadł. Dzisiaj potęgą w tym sporcie z pewnością nie jesteśmy, lecz stopniowo zaczynamy odbudowywać silną pozycję Torunia na kartingowej mapie kraju. Powstanie Racingareny, które zawdzięczmy władzom miasta, znacznie się do tego przyczynia. Zainteresowanie tą formą wyścigów wśród torunian stale rośnie. Przybywa dzieci trenujących karting, wiele osób pojawia się w wypożyczalni gokartów, traktując jazdę nimi jako znakomitą popołudniową, bądź weekendową rozrywkę-zaznacza Tomasz Niejadlik, wiceprezes Automobilklubu Toruńskiego.

I miejmy nadzieję, że młodych którzy zarażą się żyłką rywalizacji na torze kartingowym będzie coraz więcej. Do tej pory w Toruniu nie mieliśmy żadnego toru, teraz są już dwa. Po torze przy Motoarenie, pojawił się kolejny, tym razem kryty obiekt rekreacyjny przy ulicy Chrobrego.

Żaneta Lipińska-Patalon

Awix Racing Arena fot. Marcin Łaukajtys

Puchar Rotax Max Challenge Polska

Runda XI
sobota, 1 września, godz. 12.00- 17.20

Runda XII
niedziela, 2 września, godz. 9.00 – 17.00

Tor Awix Racing Arena, ul. Pera Jonssona

wstęp wolny



czwartek, 23 sierpnia 2012

Mają pasje i szukają ludzi, których interesuje to samo.  Toruńscy motocykliści skrzyknęli się i założyli portal propagujący motocyklowy styl życia.

Dwa koła to twoja pasja? Chcesz poznać ludzi z którymi możesz podzielić się doświadczeniami, wymienić  spostrzeżeniami i po prostu pojeździć? Grupa zapaleńców z naszego miasta uruchomiła portal MotoCT, gdzie skrzykują się na wspólne wypady – te dalsze i bliższe.

 

Na zdjeciu współtwrócy portalu Paweł, Kuba i Łukasz,fot. Marcin Łaukajtys

Pasja bez podziałów 

- Stronę i forum stworzyliśmy po to, żeby rozkręcić toruńskich motocyklistów, żeby zebrać się w jedną ekipę i by nasza toruńska społeczność motocyklowa mogła działać wspólnie – zaznacza Paweł Kerner, pomysłodawca portalu. – W Toruniu jest wiele klubów motocyklowych, ale zazwyczaj są to grupy osób spotykających się w swoim gronie. My jesteśmy otwarci, chcemy stworzyć przestrzeń przede wszystkim dla osób niezrzeszonych, ale oczywiście nie tylko. Zapraszamy każdego kto ma ochotę na nową przygodę w towarzystwie ludzi zaraż

onych motocyklizmem. Nie profilujemy się na żaden typ motocykli, płeć, czy styl jazdy, nasz najmłodszy użytkownik ma piętnaście lat i jeździ ogarem. Portal istnieje niecałe dwa miesiące, a na swoim koncie ma już blisko jedenaście tysięcy odwiedzin i sześćdziesięciu zarejestrowanych członków to mówi samo za siebie. – Dodam, że nie trzeba jeździć motocyklem, żeby interesować się motoryzacją na dwóch kołach- stwierdza Kuba Szymański. Są osoby, które dopiero zaczynają, bądź ich marzeniem jest posiadanie własnego jednośladu. Takie osoby też znajdą coś dla siebie, służymy poradą i doświadczeniami z drogi. To ważne, by na początku mieć wsparcie, każdy z nas kiedyś zaczynał i o tym nie zapominamy.  Nasza działalność trochę się różni od wielu grup motocyklowych- nie szukamy żadnej głębszej filozofii i podtekstów, czerpiemy radość z jazdy motocyklem i możliwości spędzania czasu w ciekawym gronie. Są ludzi który lubią się ścigać, są motocykliści którzy stawiają na turystykę i podróżowanie, są pasjonaci, którzy sami składają i budują swoje maszyny, łączy nas jedno, podziałów nie potrzebujemy. Mimo, że wcześniej trafiałem na różne strony poświęcone motocyklom nie mogłem się tam odnaleźć, podobne odczucia miało więcej osób, dlatego stworzyliśmy możliwość i mamy nadzieję, że z tej alternatywy będzie korzystało, jak najwięcej osób, wystarczy kochać motocykle.  - Chcemy zebrać motocyklistów w jedną grupę i to jest nasze główne założenie- dodaje Łukasz Komorowski. – Starczy podziałów i szufladkowania. Po co dzielić się na grupy motocykli sportowych, turystycznych, choppery i wyliczać można by długo. Dla nas nie ma znaczenia kto czym jeździ i dlaczego. Liczy się to, ze możemy być razem i że zarażać kolejnych torunian tą ciekawą pasją. U nas furtka jest szeroko otwarta, zapraszamy.

fot. Marcin Łaukjtys

Motocykl nie tylko dla faceta

Coś dla siebie znajdą także motocyklistki. Choć w tym momencie w gronie ekipy z MotoCT jest tylko jedna przedstawicielka płci pięknej chętnie pojeździ też z innymi dziewczynami. Asia odpowiedzialne za damską odsłonę portalu, zaprasza zmotoryzowane koleżanki. - Zapraszamy również dziewczyny, szlaki przetarte! – mówi Joanna Budny. -Chłopcy są bardzo mili, chętnie pomagają, nie dyskryminują, na pewno każda dziewczyna się u nas odnajdzie. Również na portalu panie znajdą to wszystko co interesuje motocyklistę- jazdę, trochę informacji technicznych, trochę spotkań na trasie i poza trasą. Podział na kobiety i mężczyzn jest tu niepotrzebny i po prostu niewłaściwy.

Więcej informacji na stronie internetowej www.motoct.pl

Żaneta Lipińska-Patalon



środa, 22 sierpnia 2012

W Tym roku BMW M-Power Club świętuje swoje piętnastolecie. W menu urodzinowym nie zabrakło dania głównego. Przed nami zlot fanów bawarskiej motoryzacji. Co ważne- bramy otwarte są dla każdego bez konieczności posiadania rumaka ze stajni BMW.

Jeżeli chcesz zobaczyć zumbujące dziewczyny na tle rasowych samochodów, lubisz pisk opon i zapach palonej gumy, szukasz znajomych dzielących Twoją motoryzacyjną pasję lub po prostu lubisz zawiesić oko na niebanalnym aucie- nie możesz ominąć tego wydarzenia. Motoryzacyjne lato w Toruniu zamyka klasyka gatunku. W najbliższy weekend po raz piętnasty odbędzie się zlot BMW.

fot. Marcin Łaukajtys

- Są oczywiście stałe punkty programu, które przez lata stały się naszą zlotową tradycją i nie da się ich pominąć.  Dlatego w ramówce zlotu obowiązkowo znalazły się pokazy mocy,  drift taxi, czy samochodowe show na torze. Nie może też zabraknąć  rzeczy wyjątkowych, nie będę ujawniał szczegółów, ale liczne atrakcje czekają też na publiczność, ciekawym przedstawieniem będzie teatr ognia, a na finał tradycyjnie muzyczne atrakcje dj Spark i gwiazda wieczoru Norbi – to najważniejsze punkty programu tegorocznego zlotu- mówi Przemysław Stanikowski, prezes  BMW M-Power Club-u. – Jak na imprezę motoryzacyjną przystało, dużo będzie działo się na torze. Mamy świetny obiekt, trzeba go wykorzystać. Wyścigi będą w tym roku nieco urozmaicone, gdyż wprowadziliśmy trójetapowy podział na eliminacje, półfinały i finały.

Kurz unoszący się nad MotoParkiem nikomu ze zlotowiczów nie przeszkadza, ryk silników i prędkość podczas wyścigów zapewniają nieprzeciętne wrażenia. Całość sprawia, że chcą tu wracać za rok. Przyjeżdżają z całej Polski, tylko po to by spędzić w swoim gronie te kilka wyjątkowych godzin. Nie liczy się status, wiek, posiadany samochód. Liczy się klimat, który tworzą ludzie. Budują go wokół swojej ukochanej marki. Dla obserwatora, który stoi z boku może wydawać się to szaleństwem, bo i co może być nadzwyczajnego w dzisiejszych czasach w posiadaniu samochodu? Jaki problem wsiąść za kółko, zatankować do pełna i przyjechać do Torunia? Przyglądając się od kilku lat imprezie stwierdzam, że samochody są tylko punktem zaczepienia, to taki haczyk by wyjść z domu, sprzed komputera i spotkać się w gronie podobnych ludzi. To co charakteryzuje kręgi zrzeszone wokół BMW to również fakt wykształcenia się specyficznej kultury, subkultury fanów marki BMW.  Chociaż sprecyzować taką osobę będzie już znacznie trudniej.- Przed oczami mam obrazek z jednej z ostatnich imprez. Babcia, która przyjechała z wnukiem na naszą imprezę siedziała w aucie i przytakiwała głową podczas pokazu mocy. Przyjeżdżają do nas całe rodziny, przeplatają się kolejne pokolenia i na prawdę miło popatrzeć, jak młodzi- i jak widać nie tylko- zarażają się tą pasją. Przez te piętnaście lat nic się nie zmieniło, zamiłowanie i iskra w oczach uczestników wciąż ta sama. Tylko samochody coraz nowsze, coraz mniej prawdziwych „rodzynków”, ale to już chyba znak czasów- podsumowuje Przemek Stanikowski.

Żaneta Lipińka-Patalon

XV Ogólnopolski Zlot BMW
25 sierpnia 2012
MotoPark, ul. Bielańska 65
Bilety: Auto z kierowcą 60 zł
Pozostałe osoby w aucie bądź pieszo: 10 zł
Dzieci do 14 lat wstęp wolny

 



W sobotę 11 sierpnia około 5 tysięcy kibiców było świadkami jedynego w swoim rodzaju wydarzenia łączącego motosport i show. 30 zawodników z 4 państw reprezentujących różne dyscypliny sportów motorowych oraz zawodnicy na rowerach BMX i MTB dali spektakularny popis jazdy i lotów na nowoczesnej toruńskiej Motoarenie, która po raz pierwszy gościła tego typu format. Mimo ogromnych kłopotów z pogodą podczas wymagającej produkcji, organizatorom udało się przygotować tor zbudowany z ponad 2.500 ton mieszanki gliny i piasku – to ilość odpowiadająca ponad 90 ciężarówkom. Maszyny budowlane JCB pracowały dzień i noc w walce z deszczem i  niekorzystną aurą jak na tą porę roku… www.skillzup.pl

fot. Żaneta Lipińska-Patalon

piątek, 03 sierpnia 2012
Podniebne loty, efektowne salta, ryzyko i adrenalina. W następną sobotę w Toruniu wielkie motoryzacyjne wydarzenie - finał Skillz Up Tour.

Skillz Up to Mistrzostwa Polski we Freestyle Motocrossie, ale nie tylko. Skillz Up to także interdyscyplinarne widowisko motoryzacyjne. Walka zostanie stoczona pomiędzy drużynami różnych dyscyplin - z FMX, supercross, freestyle na rowerach i na quadach, żużel, żużel na quadach, wyścigi samochodowe. Nie bez powodu można stwierdzić, że każdy fan motoryzacji znajdzie coś dla siebie.- Na Skillz Up zaproszeni czuć mogą się wszyscy fani sportów motorowych, wszyscy, którzy mają benzynę we krwi, ale i rodziny z dziećmi, bo show jest dla wszystkich, niezależnie od wieku i płci - mówi Przemysław Szymański, z firmy Sportainment, promującej Skillz Up Motosport Tour 2012. – Będzie to dwu i pół godzinny spektakl moto-sportowy, obok którego nie można przejść obojętnie. Będzie to m.in. Freestyle Motocross, czyli zawodnicy latający motocyklami do góry nogami na wysokości trzeciego piętra, będą też przejazdy interdyscyplinarne: wyścig quada z samochodem Nascar, wyścig żużlowca z samochodem rajdowym, podwójne salta na rowerach MTB i BMX



Spektakl w kilku emocjonujących aktach
Wydarzenie łączy w sobie popisy sportowców na dwóch i czterech kółkach, a to, co łączy wszystkie prezentowane dyscypliny to adrenalina.- Staramy się układać tak program, że oglądający jest zainteresowany i zainspirowany od pierwszego mocnego uderzenia. Każda kolejna akcja, każdy kolejny element programu, to wciąż rosnąca adrenalina, aż do największego uderzenia na koniec. Na toruńskiej Motoarenie odbędzie się finał SKilzz Up, w którym udział wezmą zawodnicy Freestyle MotoCross, walczący w Otwartych Mistrzostwach Polski, nie tylko z naszego kraju, ale także z Rosji, Czech, Niemiec, łącznie wystartuje około trzydziestu osób. Ten zestaw gwarantuje emocje na najwyższym poziomie. Po czterech rundach, które już się odbyły z całą pewnością możemy liczyć na najwyższy poziom zawodów i ewolucje - zapowiada Przemysław Szymański.



Niebezpieczne tricki opanowane do perfekcji
Mimo lat ćwiczeń adrenalina towarzyszy zawodnikom podczas każdego pokazu, ale pasja bierze górę nad stresem. - Motocyklami pasjonuję się od zawsze, teraz staram się łączyć pasję z pracą- mówi Artur Puzio, jeden z zawodników. -Wcześniej jeździłem na żużlu zarówno w Toruniu, jak i w Bydgoszczy. Z czasem przeniosłem się na Freestyle Motocross, czemu towarzyszy większa adrenalina. Oczywiście podczas zawodów dochodzi stres i presja, ale po to trenujemy, żeby unikać wszelkich kontuzji, każdą ewolucję staram się opanować do perfekcji zanim zaprezentuje ją przed publicznością. - Adrenalina i radość skakania wynagradzają ewentualne kontuzje - stwierdza zawodnik, Darek Kłopot. – Oczywiście nikt z nas nie chce być kontuzjowany, ale jest to ryzyko wpisane w każdy ekstremalny sport. Z drugiej strony gdybym miał żyć wychodząc z założenia, że coś mi się stanie i miałbym wegetować, co to byłoby za życie? Trzeba bawić się i korzystać z życia, póki się je ma. Oczywiście jesteśmy skrupulatnie przygotowani do jazdy, praktycznie całe ciało pokryte jest ochraniaczami, bez nich nawet mały upadek mógłby się źle zakończyć.
Toruńska odsłona Skillz Up'12 to także próba pobicia rekordu świata. W czym? Artur Puzio i Darek Kłopot będą wspólnie starali się pobić rekord w ilości wykonanych mini Flipów, czyli salt w tył na motocyklu kręconych tuż nad ziemią!

Przydatne info:

11 sierpnia, godz.17.00 Motoarena
Bilety w zależności od sektora 25/40 zł, ulgowe 15 zł do kupienia na Ebilet lub w salonach Empik


Żaneta Lipińska-Patalon

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20
Tagi