poniedziałek, 31 sierpnia 2009

13:23, vanfrog1
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 sierpnia 2009

Rozmowa z

Marcinem Szulcem

motocyklistą, instruktorem nauki jazdy

FOT.MARCIN ŁAUKAJTYS


Jazda na motocyklu przez wielu uczestników dróg uważana jest za niebezpieczną. Sami motocykliści nazywani są często dawcami organów…
- Jazda na motocyklu na pewno jest niebezpieczna. Tak samo jak jazda samochodem, czy rowerem. Wszystko zależy od tego kto prowadzi i w jaki sposób. Na pewno jesteśmy bardziej narażeni na jakiekolwiek ryzyko, uszkodzenia ciała. Musimy liczyć się z tym, że skutek każdego zdarzenia na drodze, nawet przy niewielkiej prędkości może skończyć się dla nas gorzej niż jadąc samochodem.


Czy można zatem stwierdzić, że w niektórych sytuacjach jesteśmy wygrani, właśnie przez to że znaleźliśmy się za kierownicą motocykla, a nie samochodu?
- Trudno przesądzać co jest lepsze, co gorsze. Każda sytuacja na drodze jest inna. Wszystko zależy od naszego doświadczenia i umiejętności manualnych.  Jeżeli ktoś zaczynał przygodę z dwoma kółkami na motorynce i jeździł w sposób bezpieczny, dobre nawyki przeniesie na jazdę motocyklem. Niestety wiele jest osób, które jeżdżą na motocyklach przerastających ich umiejętności.


O czym kierowca motocykla powinien pamiętać?
- Największym mankamentem jest to, że nie każdy kierowca potrafi dobrze balansować ciałem podczas wykonywania manewrów skręcania. Druga bardzo istotna rzecz to hamowanie. Wiele osób przesiadając się z wygodnego auta z wieloma systemami hamowania wsiada nagle na motocykl, który ma tylko dwa koła, hamulec przedni i tylny. Uważam, że osoby które nie mają doświadczenia powinny zaczynać swoją przygodę na motocyklu jeżdżąc w grupie. Wtedy najłatwiej podpatrywać różne zachowania na drodze, poduczać się. Na pewno każdy motocyklista chętnie podpowie, poradzi jak można się zachować, a  jakich sytuacji unikać.  Każdy początkujący powinien również zmierzyć się z jazdą w deszczu. Pamiętajmy, że najbardziej niebezpieczne są pierwsze krople w momencie kiedy łączą się na asfalcie ze spalinami, czy olejem.
Każdy motocykl jest inny. Inaczej prowadzi się Chopper, inaczej motocykl sportowy, czy przeznaczony do jazdy w terenie. Zasada prowadzenia pozostaje ta sama, ale sposób sprawnego przemieszczania dla każdego motocykla będzie różny ze względu na masę, ułożenie środka ciężkości, czy sposobu hamowania.


Ale bezpieczeństwo to nie tylko technika jazdy…
- Ważne by przed jazdą przygotować sam motocykl oraz zadbać o odpowiedni ubiór. Unikajmy tanich elementów, które mają istotny wpływ na technikę prowadzenia pojazdu. Nie warto oszczędzać na przykład na oponach. W motocyklu to bardzo ważne, jeżeli chcemy uniknąć nieszczęścia.
Jadąc samochodem mamy strefę zgniotu -  w motocyklu kończy się ona na przednim kole, a następne są nasze żebra.  Dlatego nawet w ciepłe dni, kiedy piękna pogoda nas kusi, nie dajmy się zwieść i ubierajmy się odpowiednio. Jeżeli uznamy że jest za gorąco załóżmy tzw. zbroję, czyli pancerz motocyklowy, który zapewnia ochronę żeber, kolan, czy łokci. Pamiętajmy także o rękawicach. Wiele osób jest przeświadczonych o tym, że rękawice zakłada się na motocykl po to, by było nam ciepło w ręce. Nie prawda. Rękawice są po to, by nawet po małej stłuczce móc normalnie funkcjonować. Każda osoba, która szanuje swoje zdrowie nie będzie oszczędzała także na kasku. Już za około trzysta złotych uda nam się kupić dobrze chroniący kask.


A jak jest z naszą kulturą?Czy na polskich drogach coś się zmienia?
- Powoli się zmienia. Kierowcy samochodów zaczynają liczyć się z tym, że na drogach jeździ coraz więcej motocykli. Ale pamiętajmy również dla swojego bezpieczeństwa, by się upewniać, patrzeć w lusterka i traktować wszystkich uczestników ruchu na równi.


Rozm. Żaneta Lipińska

FOT. MARCIN ŁAUKAJTYS

Tagi