niedziela, 26 lipca 2009

fot. Mariusz Murawski www.emdwa.pl

Tomasz Gollob potwierdził mistrzowską klasę. Po raz ósmy stanął na najwyższym podium Indywidualnych Mistrzostw Polski na żużlu. Dla toruńskich zawodników Motoarena nie była tym razem szczęśliwa.

W zeszłą sobotę nie tylko torunianie, ale cała Polska żyła żużlem. Na Motoarenie rozegrane zostały Indywidualne Mistrzostwa Polski. Do naszego miasta przyjechał szesnastu najlepszych zawodników z całego kraju. Ogromna presja chyba jednak przerosła gospodarzy. Torunianie nie zdobyli żadnego medalu.

Wierzyli w Jagusia

Choć kibice typowali, że mistrzem zostanie Wisław Jaguś, wielkie nadzieje stanęły pod znakiem zapytania już po pierwszych dwóch biegach. Nasi zawodnicy nie wygrali z mokrą nawierzchnią toru. Adrian Miedziński po pierwszym biegu wrócił z jednym punktem, Wiesław Jaguś jadący w następnym biegu został z pustym kontem. Emocje odżyły po piątym i szóstym starcie. Jaguś i Miedziński pokazują, że można wygrać z klasą startując z ostatniej pozycji.

W pierwszej połowie szala przesunięta była przesunięta na korzyść Adama Skórnickiego, ubiegłorocznego Mistrza Polski.  W dwunastym biegu staje jednak w szranki z Tomaszem Gollobem, który po tej wygranej wysuwa się na prowadzenie.

Pechowo dla Ząbika

Toruński tor niezbyt szczęśliwy okazał się dla Karola Ząbika. Wychowanek Unibax-u (jeżdżący w tym sezonie w barwach klubu Lazur Ostrów) zdobył zaledwie dwa punkty. Dwukrotnie został wykluczony z gonitw. Czternasty bieg zakończył się niegroźnym upadkiem. Gorzej skończył się wyścig osiemnasty. Tym razem Ząbikowi udało się wysunąć na prowadzenie. Start okazał się jednak nierówny. W powtórce biegu doszło do kolizji z Damianem Balińskim. Ząbik skończył uderzając z ogromną siłą o tor, Baliński wpadł w bandę. Sytuacja wyglądał bardzo groźnie, jeszcze gorsza była niewiadoma o los zawodników przewiezionych natychmiast do szpitala.

Wesołe akcenty

Były też wesołe akcenty sobotniego spotkania. Niezależnie od tego kto komu kibicował wszyscy uśmiechnęli się na widok wygrywającego jedenasty bieg Grzegorza Walaska (Falubaz Zielona Góra). Zawodnik tak się skupił na wygranej, że przejechał jedno okrążenie więcej.  Interesująco temat potraktował Janusz Kołodziej (Unia Tarnów), który stając do dogrywki  z Krzysztofem Kasprzakiem (Unia Leszno)ledwo co zdążył pojawić się na starcie. W ostatnich sekundach udało mu się jednak pojawić przed linią startową. Walcząc z czasem wyjechał z parku maszyn prosto przez środek murawy.

Mimo pewnego startu pierwszy podczas dogrywki do mety dojechał z Krzysztof Kasprzak zgarniając srebro i ustalając kolejność na podium.

Jeden bieg - cztery okrążenia, niespełna minuta. Ułamki sekund decydują o zwycięstwie.  Dwadzieścia biegów decyduje o tym kto zostanie królem „czarnego sportu”. Na toruńskiej Motoarenie wszystko było jasne już po siedemnastym biegu. Tomasz Gollob kolejny raz w pokazał, że jest najlepszym zawodnikiem polskiego speedway –a.

Żaneta Lipińska

fot. Mariusz Murawski

Wiesław Jaguś nadzieja toruńskich kibiców

fot. Mariusz Murawski

Tragiczny upadek Ząbika i Balińskiego

fot. Mariusz Murawski

fot. Mariusz Murawski

 

wtorek, 21 lipca 2009

W zeszły weekend miłośnicy jednośladów zagościli w Toruniu. Zlot motocyklowy przyciągnął ponad dwustu amatorów dwóch kółek i dobrej zabawy.

Trzy dni zabawy na torze Reallycrossowym, dyskusje o pojazdach, wymiana doświadczeń i doborowa muzyka przyciągnęły pasjonatów z całej Polski. Jak relacjonuje jeden z organizatorów 1-go Toruńskiego Zlotu Motocyklowego Sławek z klubu No Chance - atmosfera była wyśmienita. – Wszyscy bawią się dobrze, jest bardzo fajnie. Przyjechali motocykliści z całego kraju między innymi z Warszawy, Kalisza, Ostrowa Wielkopolskiego, czy Grudziądza.

Potwierdzili to także sami uczestnicy. Andrzej Kuciński  przyjechał z synem Marcinem. – Pierwszy zlot w Toruniu – na pewno nie ostatni. Atmosfera jest ekstra, bardzo dobry skład zespołów. Jest kameralnie, fajne warunki, myślę że wrócimy za rok. W sezonie jeżdżę około dziesięciu tysięcy kilometrów. W tym roku zwiedziliśmy już z żoną Słowację i Węgry. Do motocykli zdążyłem także przekonać swoich synów.

Pomysł organizacji takiej imprezy spodobał się także Pawłowi z Torunia, kierowcy Yamahy Drag Star – Jeżdżę na bardzo dużo zlotów w całym kraju, mniejszym, większych. Fajnie, że  do naszego miasta możemy również zaprosić kolegów z innych zakątków Polski. Toruński Zlot ma przed sobą duże perspektywy, na pewno z roku na rok będzie się rozwijać.

W trakcie zlotu odbył się między innymi kurs pierwszej pomocy, czy wystawa zabytkowych maszyn. W sobotnie popołudnie goście opanowali Starówkę, gdzie odbyła się parada motocykli. Na scenie zaś najbardziej oczekiwanymi zespołami była Obstawa Prezydenta i Złe Psy- formacja Andrzeja Nowaka, założyciela zespołu TSA. Niestety finał pokrzyżowało załamanie pogody i strugi deszczu, ale mimo to uczestnicy do rana dobrze się bawili zapowiadając, że jeszcze tu wrócą.

Żaneta Lipińska

02:00, vanfrog1
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 lipca 2009

Fot. Anna Wajciulewicz

Sobotnia parada na Rynku Nowomiejskim. Na imprezę przyjechało około 200 motocykli.

Różnorodne konkursy rozgrywały się już na miejscu zlotu na terenie toru Rallycrossowego.

Złe Psy to największa atrakcja toruńskiego zlotu, załamanie pogodowe trochę skróciło zabawę.

17:35, vanfrog1
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 lipca 2009

http://nochance.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=46&Itemid=55

Dziś rozpoczęcie zlotu w Toruniu- niebawem relacja- a kto nie dotarł - jeszcze jest okazja ;)

23:25, vanfrog1
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 lipca 2009

zaneta.lipinska@gmail.com

gg: 2826232

14:10, vanfrog1 , O mnie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 lipca 2009

fot. Marcin Łaukajtys

Moda na quady przyniosła wiele pytań i kontrowersji. W najbliższym czasie możemy spodziewać się uregulowania najważniejszej kwestii – uprawnień na kierowanie czterokołowcami.

Obecnie do kierowania trójkołowym lub czterokołowym pojazdem samochodowym o masie własnej nieprzekraczającej 550 kg uprawnia prawo jazdy co najmniej kategorii B1, żeby je uzyskać trzeba mieć skończone szesnaście lat. Powinno się także posiadać umiejętności kierowania takim pojazdem, by nie zagrażać innym uczestnikom ruchu drogowego.

Oprócz dokumentu, prowadzący „quada” musi posiadać umiejętności do kierowania nim w sposób niezagrażający bezpieczeństwu ruchu drogowego i nienarażający kogokolwiek na szkodę. Niestety umiejętności te nie są obecnie weryfikowane. Jak ma to wyglądać niebawem? - W Ministerstwie Infrastruktury został przygotowany projekt ustawy o kierujących pojazdami, który implementując dyrektywę 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy, wprowadza nową kategorię prawa jazdy AM. Kategoria ta będzie uprawniała do kierowania motorowerem i czterokołowcem lekkim - lekkim quadem, którego masa własna nie przekracza 350 kg, a maksymalna prędkość konstrukcyjna 45 km/h. Uprawnienie to będzie można uzyskać w wieku 14 lat.  Do kierowania tymi pojazdami będzie również uprawniała każda inna kategoria prawa jazdy,  czyli np. kategoria B na samochody osobowe – informuje Jakub Dąbrowski z Biura Informacji i Promocji Ministerstwa Infrastruktury.

Rejestracja „innych pojazdów”

Na dzień dzisiejszy, by poruszać się po drogach quadem, musi on być zarejestrowany, czyli posiadać tablice rejestracyjne, a także ubezpieczenie OC. „Quady” są obecnie  rejestrowane jako pojazdy samochodowe inne. Projekt ustawy przewiduje badania techniczne, sprawdzające czy pojazd jest przyjazny środowisku i nie zagraża bezpieczeństwu.

Żaneta Lipińska

12:49, vanfrog1
Link Dodaj komentarz »

fot. Marcin Łaukajtys

Quady, czyli motocykle na czterech kołach biją rekordy popularności. Przed zakupem pojazdu warto przemyśleć jego przeznaczenie.

Od tego czy chcemy quadem poruszać się po drogach publicznych, czy nie będzie zależała jego cena. – Jeżeli chcemy zarejestrować quada, musi on posiadać homologacje. Jest to potwierdzenie, że pojazd ma odpowiednią konstrukcje, spełnia wymogi bezpieczeństwa- zaznacza Artur Rzepka. Quad niby motocykl, ale nie jednoślad. Jako co go rejestrujemy?- Quady są sklasyfikowane przy rejestracji, jako pojazdy samochodowe inne – dodaje Rzepka. Aby prowadzić quada musimy posiadać prawo jazdy A. Chyba, że wybieramy wariant tańszy, bez homologacji. Wtedy pozostaje nam jeżdżenie na torze, czy prywatnym polu.

- Za 7 tys. złotych możemy kupić quada o pojemności 250 cm 3 z homologacją. Osobom, które zaczynają przygodę z tymi pojazdami w zupełności wystarczy quad o pojemności 150 cm3 bez homologacji, którym można jeździć na torze. W drugim przypadku zapłacimy nawet trzy tysiące mniej – informuje Patryk Rabarzyński z firmy PPHU Coel. Maksymalne granice cenowe są znacznie wyższe.

Musimy przemyśleć w jakich warunkach chcemy jeździć quadem. W zależności od tego możemy kupić pojazd z napędem na dwa lub cztery koła.  Pierwsza opcja tyczy się mniej wymagających powierzchni, typowo terenowy quad będzie miał napęd na wszystkie koła, ale poradzi sobie z bagnem, błotem, czy polem.

- Jeżeli planujemy jazdę w warunkach terenowych warto pomyśleć także o automatycznej skrzyni. Silnik najlepiej czterosuwowy, jest bardziej wytrzymały. Warto zwrócić uwagę na materiał z jakiego wykonana jest rama. Biorąc pod uwagę, że quady rozpędzają się do sporych prędkości materiał powinien być trwały, może to być na przykład aluminium ze stalą- radzi Rabarzyński.

Najczęściej quady wykorzystywane są do wypraw terenowych i rekreacyjnych. Dla osób, które nie są przekonane do tej formy rozrywki na tyle by inwestować w zakup pojazdu ciekawą formą są wypożyczalnie sprzętu. Godzina takiej przyjemności to 70-100 zł.

Żaneta Lipińska

12:45, vanfrog1
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 lipca 2009

fot. Anna Wojciulewicz

Motocykliści oddają krew dla dzieci

W najbliższą sobotę odbędzie się MOTOSERCE. Zbiórka krwi dla dzieci organizowana przez kluby motocyklowe. Krew to lekarstwo, którego nie można zastąpić żadnym farmaceutykiem. Warto o tym pamiętać.

O tym, że krew ratuje życie najczęściej przekonujemy się, gdy pomocy potrzebuje ktoś z naszych bliskich. Na własnej skórze doświadczył tego Mariusz „Majek” Derkowski. Jeździł od dziecka, pasją zaraził się od taty. Zaczynał od roweru z silnikiem, później trzykrotnie zdobył  Mistrzostwo Polski w motocrossie. Niestety  motocyklista, w zeszłym roku przeżył ciężki wypadek. - Od dwunastego roku życia do 1994 roku trenowałem wyczynowo MotoCross i wyścigi motocyklowe. Później udało mi się kupić własny motocykl, niestety skończyło się, jak się skończyło… Z perspektywy mojego wypadku zacząłem dostrzegać, jak dużo osób potrzebuje pomocy. Warto oddawać krew i jeżeli mogę to proszę, żeby oddali wszyscy. Nigdy nie wiadomo kiedy my sami będziemy jej potrzebowali- mówi. Majek jest sparaliżowany. Lekarze nie dają szans na powrót do zdrowia, ale on wierzy że jeszcze zasiądzie za kierownicą motocykla.

Krew często jest potrzebna do tego, by uratować czyjeś życie. Często jesteśmy tego świadomi,  niestety gorzej jest z naszą mobilizacją do jej oddania. – Jest to jedyny lek, który wymaga poświęcenia, wymaga tego by wspomóc drugiego człowieka, gdyż nie da się go zastąpić innym substytutem wymyślonym przez farmaceutów. Myślę, że każdy słyszał ilu jest potrzebujących, natomiast nie każdy potrafi się zmobilizować. Przecież nigdy nie wiemy co nas spotka. To są wypadki, gdzie natychmiast potrzeba krwi, ludzie chorują na choroby przewlekłe, w tym również dzieci, gdzie w przypadku chorób nowotworowych krwi potrzeba bardzo dużo- tłumaczy Sławek „Stiopa” Szczepankiewicz ze Stowarzyszenia Inicjatyw Motocyklowych VIATOR

Sami motocykliści deklarują, że krwią się podzielą. - Ja na pewno oddam krew. Zrobię to pierwszy raz w życiu, ale cel jest szczytny, krew trafi do najbardziej potrzebujących, do dzieci- podkreśla Jarosław „Szczebel” Szczeblewski.

Ogólnopolska zbiórka krwi dla dzieci odbędzie się w sobotę 4 kwietnia na Rynku Staromiejskim. Krew może oddać każdy. Zbiórce towarzyszyć będą liczne atrakcje przygotowane przez motocyklistów. - Już o 10.50 zapraszam wszystkich motocyklistów do siedziby BMW VC do fortu VI przy Szosie Chełmińskiej. Ok. 11.00 przejedziemy paradą motocyklową w asyście policji pod Dwór Artusa. Od 11.30 na Rynku Staromiejskim czekać będzie na wszystkich mieszkańców moc nie tylko motocyklowych atrakcji. Będzie stoisko policji, pokazy pierwszej pomocy, atrakcje w Domu Harcerza, konkursy dla dzieci z fajnymi nagrodami. W Dworze Artusa będzie zbierana krew, jeżeli ktoś nie zdecyduje się na jej oddanie w sobotę, dostanie ulotkę z informacjami i adresem stacji krwiodawstwa przy szpitalu na Bielanach - mówi Robert „Sauron” Majewski, koordynator akcji. Cała impreza przewidziana jest do około 16.00.

Organizatorem jest Kongres Polskich Klubów Motocyklowych, partnerem akcji jest Polski Czerwony Krzyż. -  W Toruniu akcję organizuje i spina BMW Veteran Club. Jest to tylko jeden dzień, ale jednocześnie dobra okazja, by pokazać że warto takie rzeczy robić, ale trzeba pamiętać o tym na co dzień – podkreśla Sławek.

Jeżeli są jeszcze osoby, które nie przekonały się do tego, by przyjść w sobotę i oddać krew dla potrzebujących jej dzieci warto pomyśleć o tym, że teraz to my jesteśmy w tej komfortowej sytuacji i możemy pomóc. Innym razem być może pomocy tej będziemy potrzebować sami.

Informacje o tym kto może oddać krew i jak się do tego przygotować można znaleźć na stronie www.motoserce.pl

Żaneta Lipińska

fot. Marcin Łaukajtys (od lewej: Stiopa, Mario, Szczebel, Majek)

 

W chwili obecnej na prawo jazdy kategorii A1 można wybrać się już w wieku szesnastu lat. Wprawdzie uprawnia ono tylko do kierowania pojazdami do 125 cm3 pojemności i mocy nieprzekraczającej 11 kW. Natomiast po uzyskaniu pełnoletniości można uzyskać uprawnienia kat. A, które pozwalają na kierowanie jednośladami bez ograniczenia pojemności i mocy. I teraz wszystko zależy od wyobraźni osiemnastolatka. Niestety zakup ścigacza, któremu wystarczy kilka sekund do osiągnięcia niebotycznych prędkości nierzadko kończy się tragicznie.

Zmiany mają naszą wyobraźnie ograniczyć. Aby jeździć motocyklami o największych pojemnościach, trzeba będzie przejść kilka stopni kursu i mieć odpowiedni wiek. W przypadku ostatniej grupy motocykli prawdopodobnie dwadzieścia cztery.

- Kiedy będą te zmiany? Trzeba by iść do wróżki – śmieje się Jerzy Marks, prezes Stowarzyszenia … .- Od trzech, czterech lat zapowiada się te zmiany, potem zmienia się te zmiany. Dopiero kiedy pojawi się nowa ustawa o kierujących będzie wiadomo jaki będzie miała kształt, myślę że może to nastąpić w przyszłym roku. Z tego co wiem zmiany będą radykalne, a prawo jazdy będzie zależało od pojemności motocykla. Będą trzy stopnie prawa jazdy na motocykl, w wyniku czego dużymi pojemnościami będzie można jeździć dopiero w wieku dwudziestu kilku lat.

Nowe rewelacje to nie polski wymysł . Podobne przepisy obowiązują w całej Unii Europejskiej,  w Polsce mają być wprowadzone do 2010 roku. Pełne prawo jazdy będziemy mogli uzyskać prawdopodobnie w wieku 24 lat. Będzie musiało też upłynąć 2 lata od uzyskania prawa jazdy niższej kategorii. W zamian zostanie wprowadzona kategoria pośrednia pomiędzy A1 a A. Czyli po ukończeniu osiemnastego roku życia, jak obecnie zrobimy prawo jazdy na motocykl, ale z ograniczeniem do niższych parametrów jednoślada.

Żaneta Lipińska

Tagi