środa, 20 stycznia 2010

Najzwyklejsze zakupy - to najbardziej ucieszyło młodych mieszkańców domu dziecka.
Taką atrakcję postanowili zafundować dzieciom z domu dziecka członkowie Stowarzyszenia Inicjatyw Motocyklowych „Viator”. Mimo, że sezon motocyklowy dawno się skończył, czas na  pomoc innym zawsze jest odpowiedni.


Marzenia o różowej sukience
Zaczęło się od zbiórki pieniędzy. Motocykliści zbierali datki na toruńskiej Starówce. Z saniami zaprzęgniętymi w motocykle (którymi przyjechali mimo siarczystego mrozu!) każdy przechodzień mógł sobie zrobić zdjęcie i wesprzeć kwestę. Podczas dwóch weekendów udało się zebrać ponad osiem tysięcy złotych. Za to zakupiono między innymi trzy kompletne zestawy komputerowe, które trafiły do Domu Dziecka w  Chełmży,  Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Aleksandrowie Kujawskim i Rodzinnego Domu Dziecka państwa Rzewuskich w Toruniu. Prawdziwą frajdą okazały się zakupy na które motocykliści zabrali wychowanków z Chełmży.  - Dzieci były bardzo szczęśliwe.  Wielkim zaskoczeniem było dla nas to, że nie wybierały zabawek, czy słodyczy, a najpotrzebniejsze rzeczy.  Jedna z dziewczynek- Nataszka, od razu zadeklarowała, że chce różową sukienkę i buciki. I podobnie reszta, myślenie było bardzo praktyczne, chodzili, oglądali, obliczali na co im  starczy- relacjonuje szef SIM „Viator”, Sławek Szczepankiewicz. - Bardzo dziękujemy za okazaną pomoc, w jakim sklepie się nie pokazaliśmy oferowano nam upusty cenowe, podobnie było z obiadem dla dzieci, czy zakupem komputerów. Bez takiej życzliwości nasza akcja nie mogłaby mieć takiego zasięgu - dodaje Szczepankiewicz.


Kocham motocyklistów!
Taka inicjatywa bardzo przypadła do gustu dzieciom.  - Zakupy bardzo nam się podobały- mówi Dorota.- Szczególnie dlatego, że każdy mógł sobie kupić to na co miał ochotę. Zazwyczaj były to rzeczy przydatne, ale takie których normalnie nie moglibyśmy mieć. Dziewczynki najczęściej wybierały sukienki, trampki, czy perfumy. Ja kupiłam sobie sukienkę, którą założę na studniówkę- opowiada.  Do głosu sama wyrywa się  siedmioletnia Kasia. - Chciałam powiedzieć, że bardzo kocham motocyklistów! Zakupy z nimi były super. Kupiłam sobie sukienkę, bluzkę i trampki. A najbardziej podobał mi się wspólny obiad.
Prawdziwym hitem podczas zakupów były buty. Łącznie zakupiono kilkanaście par.

Żaneta Lipińska

Tagi