Blog > Komentarze do wpisu

Torunianin podbija włoskie tory kartingowe


Póki co, bardziej znany jest za granicą, niż w kraju. Jednak od przyszłego roku Alex Karkosik zaczyna jazdę na międzynarodowej licencji, co to oznacza?

Do tej pory Alex ścigał się w kategorii wiekowej 8-13 lat. Wybrał najbardziej prestiżową ligę, włoską. Niestety to jednocześnie zamknęło mu możliwość startu chociażby w naszej, rodzimej lidze.  Takie są zasady jazdy wyczynowej. Większość młodych kartingowców, myślących o swojej karierze poważnie stawia właśnie na ligę włoską. Nie  tylko przygotowującą najlepiej do światowych sukcesów, ale także uznawaną w branży za kuźnię talentów Formuły 1.  Podobnie było z Alexem.

Alex kilka minut przed wyjazdem do Włoch, trzymamy kciuki za wyniki na torze w Castelletto!

Torunianin zapisuje się w historii

 Pierwszy raz za kierownicą gokarta siedział w wieku trzech lat, wiele trenował, by w końcu ścigać się na włoskich torach.  Wraz ze startami przyszły sukcesy. Również mijający sezon przyniósł powody do zadowolenia.- Wielkim, pozytywnym zaskoczeniem było zdobycie przez Alexa pola position  (najlepszego miejsca startowego w wyścigu głównym, o które zawodnicy walczą podczas kwalifikacji, red.) w najwyższej serii kartingowej na świecie WSK.  Miejsce to zdobył w ciężkich warunkach, w deszczu, udowadniając jednocześnie swój poziom, a wyniki  które uzyskał pokazały, że jest w ścisłej światowej czołówce. Robert Kubica startował w wyższej kategorii, więc nie uwzględniając go, można stwierdzić, że żadnemu Polakowi w historii takich wyników w tej kategorii, nie udało się osiągnąć.

Alex do swojej pasji podchodzi zawodowo, jak na dwunastolatka przystało najważniejsze w tym momencie jest łącznie nauki z ciągłymi wyjazdami. Tych w przyszłym sezonie prawdopodobnie będzie jeszcze więcej. Jako trzynastolatek Alex będzie mógł zdobyć licencje międzynarodową, już w wyższej kategorii startowej, a w związku z tym będzie mógł startować również w Polsce i wszędzie indziej na świecie. Póki co skupia się na kolejnych, ważnych startach we Włoszech.

Trzymamy kciuki

- Właśnie wyjeżdżam na tor do Castelletto, gdzie wezmę udział w Word Cup WSK. Oczywiście cel mam jeden, czyli podium. Co z tego wyjdzie zobaczymy, na pewno włoska liga jest dość trudna, ale pomaga zdobyć niezbędne umiejętności. Mam nadzieję, że wykorzystam je już w przyszłym sezonie, kiedy będę startował w wyższej kategorii i będę miał otwarty udział w innych krajach. Prawdopodobnie poza Włochami będzie można mnie zobaczyć również angielskich, ale i polskich torach- zdradza Alex.

Przed naszym zawodnikiem intensywny koniec sezonu, wspomniany World Cup WSK 2012 i dwie serie światowych finałów- Mini ROK i Easykart, a jego forma pozwala wierzyć, że w każdych z tych ważnych zawodów zawodnik może stanąć na podium. – Wszystko zależy od szczęścia. Tak to bywa w sporcie. Najważniejszy jest zawodnik i jego umiejętności oraz niezawodność sprzętu i w tej sferze możemy się przygotować, ale reszta jest siłą przypadku. Ale nieprzewidywalność jest nieodzowną cechą sportów motorowych- stwierdza Mariusz Karkosik, tata Alexa.

Żaneta Lipińska-Patalon



czwartek, 04 października 2012, vanfrog1

Polecane wpisy