Blog > Komentarze do wpisu

Zagraniczy wyjazd w pigułce

Kiedy na zagraniczne wakacje jedziemy z biurem podróży większość formalności nas nie interesuje. Kiedy jednak letnie wojaże organizujemy na własną rękę warto pamiętać o kilku kwestiach.

Coraz modniejszą formą wakacyjnego podróżowania są zagraniczne wyjazdy na własną rękę. Osoby, które poza hotelem chcą zwiedzić dany kraj według wytyczonych przez siebie tras i poznać tamtejszą kulturę od podszewki muszą pamiętać o  kilku ważnych szczegółach, a przede wszystkim o tym, że za granicą będą zdani na siebie. 

Dokumenty

Podstawa to sprawdzić czy mamy wszystkie niezbędne dokumenty. Upewnijmy się, jaki dokument uprawnia do przebywania w danym kraju. Jeżeli wybieramy się poza Unię Europejską sprawdźmy paszport i jego ważność, w krajach UE wystarczy dowód osobisty, ale są także kraje spoza wspólnoty, które według swoich wewnętrznych regulacji od mieszkańców krajów UE wymagają tylko dowodu osobistego, np. Chorwacja. Jeżeli jedziemy samochodem warto sprawdzić dokumenty pojazdu. - Podstawową kwestią jest sprawdzenie ważności przeglądu technicznego pojazdu - zaznacza Przemysław Wojciechowski - autoryzowany partner Link4 w Toruniu. -Dlaczego jest to tak istotne? Bez aktualnego przeglądu nie działa nam żadne ubezbieczenie, ani Assistance, ani NW. Podstawy stanu technicznego auta, jak stan hamulców, poziom oleju, czy płyn hamulcowy możemy sprawdzić sami, bo bez tego w ogóle nie powinniśmy wybierać się w dłuższą podróż.

Ubezpieczenia

Wybierając się za granicę warto pomyśleć także o dodatkowym ubezpieczeniu, jeżeli nie posiadamy Assistance możemy wykupić je tylko na czas wyjazdu. - Tak naprawdę nie jest to duży koszt, za Assistance obejmujące teren Europy zapłacimy w zależności od towarzystwa ubezpieczeniowego około 100-150 złotych. Kiedy w obcym kraju dojdzie do jakiegoś zdarzenia drogowego, mimo nieznajomości języka poradzimy sobie, bo wystarczy zadzwonić na infolinię w języku polskim, a pomoc zostanie natychmiast zorganizowna. W przypadku kiedy awaria jest poważniejsza możemy otrzymać nocleg w hotelu, a nawet transport do miejsca zamieszkania.

Winiety

- Winieta jest opłatą za poruszanie się wszystkimi płatnymi odcinkami dróg za granicą i nie zawsze musi być to autostrada - zaznacza Ewa Kozłowska z Automobilklu Toruńskiego. - Wyjątkiem są tunele i promy, za które płacimy dodatkowo. Winiety wystawiane są na różne okresy - od czterech dni nawet do roku, czyli opłatę można dostosować do swoich potrzeb i długości podbytu w danym kraju.

Winietę możemy kupić jeszcze przed wyjazdem (dystrybuuje Polski Związek Motorowy, w Toruniu właśnie Automobilklub, na miejscu zapłacimy 9,15 zł drożej niż za granicą) lub przed wjazdem na teren kraju, zazwyczaj tuż przed granicą znajdują się sklepiki oferujące opłaty. - Oczywiście każdy wybierze wygodniejszy sposób zakupu winiety, warto jednak pamiętać, że często w przygranicznych sklepach nie ma akurat winiet na najkrótszy okres, a niestety musimy posiadać winietę przekraczając granicę, by nie zapłacić mandatu i  kupimy droższą. W każdym kraju jest określone miejsce na szybie, gdzie powinniśmy nakleić winietę, miejscowe patrole wypatrują przez lornetki, czy taką naklejkę posiadamy.

Osoba złapana bez winiety zapłaci mandat w wysokości dziesięciokrotności wartości winiety, plus i tak musi wykupić winietę by jechać dalej. Kiedy dochodzi do takiej sytuacji bardzo często jesteśmy dodatkowo poddawani szczegółowej kontroli- np. w Czechach w apteczce trzeba mieć drugą parę rękawiczek jednorazowych, a takiej informacji nie znajdziemy w żadnym przewodniku turystycznym - informuje Ewa Kozłowska. 

Waluta

Oczywiście w każdy przypadku warto mieć przy sobie walutę obowiązującą w danym kraju, choćby drobną sumę. Euro nie jest honorowane wszędzie, w Czechach płacimy w koronach, a w popularnej Chorwacji w miejscowych kunach. W większości przypadków mimo wszystko opłacalne jest korzystanie z kart płatniczych. Cena np. za paliwo będzie policzona według przelicznika NBP, często bardziej korzystnego niż stawki na miejscu.

Żaneta Lipińska-Patalon



poniedziałek, 01 sierpnia 2011, vanfrog1

Polecane wpisy