Blog > Komentarze do wpisu

Jazda po toruńsku

Czy torunianie jeżdżą samochodem w bezpieczny, dla siebie i innych użytkowników drogi, sposób?

- W skali kraju  torunianie wypadają nienajgorzej - mówi Adam Knietowski - kierownik oraz instruktor Toruńskiej Akademii Jazdy. -  Wynika to z dużo mniejszego natężenia ruchu. Dla kierowców nadal sporym problemem jest nieuwaga i pośpiech. Pojawiają się błędy strategiczne. Najbardziej widoczne są one na rondach i dużych skrzyżowaniach. Generalnie po Toruniu nie jeździ się jeszcze tak najgorzej.

fot. Marcin Łaukajtys

Błędy

- Najczęściej popełniane przez kierowców z Torunia błędy to brak zachowania odpowiedniego odstępu pomiędzy pojazdami - dopowiada Adam Knietowski. - Zawsze należy zostawić sobie właściwą ilość miejsca niezbędną do wykonania manewru. Kierowcy mają tendencję do trzymania się „na zderzaku” samochodu znajdującego się z przodu. Bardzo ważne jest też komunikowanie swoich manewrów, czyli odpowiednio szybkie włączanie kierunkowskazu oraz zajmowanie odpowiedniej pozycji na pasie ruchu. Dodatkowo obserwacja lusterek zarówno bocznych, jak i tylnego. Większość użytkowników nie zdaje sobie także sprawy, że przekracza prędkość. Wymuszanie pierwszeństwa jest główną przyczyną kolizji i nieostrożnej jazdy. Nawet, jeżeli jedzie się po drodze z pierwszeństwem, należy zachowywać szczególną ostrożność. Wielu kierowców później tłumaczy się, że to nie ich wina. Przekraczając prędkość zwiększa się prawdopodobieństwo wypadku, ponieważ wydłuża się droga hamowania.

Kto chce się szkolić?

Zawsze można podszkolić swoje umiejętności w kierowaniu pojazdem. Prowadzone są specjalne kursy, po których zwiększa się świadomość kierowcy oraz jego umiejętności. Jak wynika z doświadczenia, wciąż w mniejszości są klienci indywidualni.

Jak twierdzi kierownik Toruńskiej Akademii Jazdy: - Najczęściej zwracają się do nas klienci instytucjonalni. Wynika to z dużej świadomości menadżerów firm w kwestii  realnych umiejętności pracowników. Dla nich nie liczy się tylko papier, zaświadczający ukończenie odpowiedniego kursu. Ważnym powodem jest zmniejszenie kosztów generowanych przez wypadki oraz, wcale nie na samym końcu, troska o zdrowie kierowców pracujących w firmie.

 Akademia oferuje program Fleet - Safety. Został on stworzony dla firm ubezpieczeniowych. Polega na tym, że  w zamian za każde zaświadczenie o ukończeniu kursu przekazywane menadżerowi fundowane są zniżki w ubezpieczeniu dla  użytkowników pojazdów. Szkolenia były częściowo finansowane przez firmy. Zadaniem programu było rozpropagowanie wśród pracowników idei bezpiecznej i uważnej jazdy.

Klienci indywidualni

 - Zgłaszają się rzadko. Wynika to z przeświadczenia, że zdobywając prawo jazdy i następnie praktykując na drogach zdobywamy takie rozeznanie, iż wszystko już wiemy. Tymczasem nasze realne umiejętności są często niewielkie. Zdarza się, że dana osoba zgłasza się, ponieważ miała wypadek i zaczęła widzieć niedoskonałości w swojej jeździe. Są także doświadczeni kierowcy, którzy widząc, co dzieje się na drogach postanowili doskonalić swoje umiejętności.

Zagadnienia

- Szkolenia w naszej szkole dotyczą wszystkich aspektów związanych z samochodem. Jego fizyki, przepisów ruchu drogowego, jazdy defensywnej, której celem jest redukcja ryzyka na drodze, poprzez świadome unikanie niebezpiecznych sytuacji spowodowanych przez złe warunki drogowe oraz błędy innych użytkowników dróg. Osobną  umiejętnością jest eco driving. Chodzi o ekonomiczną jazdę oraz taktykę prowadzenia samochodu mającą za zadanie zmniejszenie zużycia paliwa. Generalnie ludzie oczekują podczas szkolenia ekstremalnych warunków, ale w bezpiecznych sytuacjach. Dobrym przykładem są płyty poślizgowe. Można na nich wykonywać skomplikowane manewry, nie ryzykując życiem i zdrowiem - wyjaśnia Adam  Knietowski. 

Przyszłość

- Infrastruktura drogowa nie nadąża za rozwojem motoryzacji. Co roku przybywa około 800 tysięcy nowych aut. Chodzi o auta zarejestrowane, nieważne czy sprowadzone czy kupione. Będziemy mieli coraz bardziej zatłoczone miasta i drogi. Dodatkowo przybywa młodych, niedoświadczonych kierowców. Jest to tzw. grupa podwyższonego ryzyka. Chodzi o przedział wiekowy 18-25 lat. Kierowcy ci nie są sprawcami wszystkich wypadków, ponieważ brawura dotyczy kierowców w każdym wieku. Ich zachowanie na drodze sprawia jednak najwięcej potencjalnych sytuacji kolizyjnych - przewiduje Adam Knietowski.

Grzegorz Bojanowski



wtorek, 16 sierpnia 2011, vanfrog1

Polecane wpisy

Komentarze
kurs-jazdy
2014/07/08 21:50:52
Moim zdaniem każdy kierowca powinien ukończyć szkolenie bezpiecznej jazdy. Kierowcy często nie zdają sobie sprawy z zagrożenia na drodze, a kursy bezpiecznej jazdy uświadamiają uczą kierowców odpowiednich zachowań. Potwierdzi to każdy dobry instruktor techniki jazdy