Blog > Komentarze do wpisu

Konstruktorzy, którzy motoryzacyjne wizje przekłuwają w rzeczywistość

-Za pieniądze, które dostaliśmy na Pierwszą Komunię kupiliśmy motorynkę. Tak się zaczęło- mówią konstruktorzy z Sid-Garażu. To było lata temu i stanowiło tylko skromny wstęp do ich prawdziwej życiowej pasji. Bracia Radek i Dominik Demscy dziś prowadzą swój warsztat w podtoruńskim Górsku. Czy budują motocykl od podstaw, czy wprowadzają niewielką modyfikację lub diagnozują drobną usterkę zawsze robią to z tym samym zacięciem. Nie bez powodu wielu porównuje ich warsztat do kultowego „Orange County Choppers”, którego losy na Discovery śledził niemal cały świat .

Z motoryzacją obcowali od najmłodszych lat, interesowało ich wszystko co związane z mechaniką. Metodą prób i błędów przerabiali swoje pierwsze pojazdy. Nagle okazało się, że ich konstrukcje budzą podziw, a swój talent wciąż rozwijali. Choć dziś są uznanymi specjalistami do swojej pracy zawsze podchodzą z wrodzoną skromnością i dystansem. Bardziej niż splendor lubią zakasane rękawy i warsztat pełen ludzi zafascynowanych tym samym. Wystarczy tylko przekroczyć próg Sid-Garażu, by stwierdzić że panuje tam niepowtarzalny klimat…

Custom, motocykl spersonalizowany

Sid-Garaż odwiedziłam nie bez powodu. Śledząc motoryzacyjne trendy nasuwa się refleksja dotycząca dzisiejszej branży motocyklowej. Kiedyś budowa motocykli, czy ich modyfikacje były przypadkami sporadycznymi. Decydowali się na nie zapaleńcy szukający nietypowych rozwiązań. Przy dzisiejszym przesycie rynku coraz częściej decydujemy się na „podrasowanie” maszyny, chcemy mieć coś wyjątkowego, posiadać motocykl który wyróżni się pośród seryjnych jednośladów. Tak powstają motocykle custom. A customizing staje się coraz bardziej popularną dziedziną motoryzacji.
- Przede wszystkim chodzi o zrobienie motocykla pod siebie. Decydując się na customowy motocykl pobudzamy swoja wyobraźnie, szukamy niepowtarzalnych rozwiązań, dostosowujemy go do swoich upodobań i potrzeb- mówi Dominik Demski.- Custom to przede wszystkim personalizacja- tłumaczy Radek Demski. – Ludziom nie wystarcza już seryjna maszyna. Rynek oferuje nam coraz więcej, a wielokrotność modeli i ich powtarzalność nie daje nam już takiej satysfakcji. Szukamy indywidualizmu i staramy się wyróżnić na tle innych. Custom to bardzo wiele możliwości, ale głównie chodzi o efekt wizualny.

Najczęściej zaczyna się od poszczególnych elementów, podstawy to wymiana lub dodanie poszczególnych  elementów motocykla takich, jak: kierownica, orurowanie, gmole, oparcia, sakwy, szyby, dodatkowe lampy lightbary, chromowane osłonki. Później zaczynają się poważniejsze modyfikacje- wymiana zbiornika, błotników, kół na szersze.

Ważne, żeby ze stylizacją nie przesadzić. Tu liczy się poczucie estetyki i smak. Przepych nie zawsze świadczy o wyjątkowości.  Szczytem customowej mody jest tzw. „bobber”, czyli motocykl z którego usuwa się wszystkie zbędne elementy, pozostaje tylko to co jest niezbędne do jazdy. Styl ten wywodzi swoje korzenie z lat  50-tych, kiedy nie tuningowano jeszcze silników, powodem był po prostu brak możliwości technicznych. Jedyną modyfikacją sportową stało się odciążenie motocykla, po zdjęciu ciężkich elementów, jak bagażniki, błotniki, czy sakwy maszyna była lżejsza i uzyskiwała lepsze osiągi.

Konstrukcje z polotem

Pasjonaci z zasobniejszym portfelem i większą cierpliwością decydują się na budowę motocykla od podstaw. Tu nie ma żadnych ograniczeń, ale konstrukcja maszyny od pomysłu do realizacji pochłania niekiedy kilka miesięcy. Są nawet firmy, które specjalizują się w produkcji poszczególnych części specjalnie pod budowę motocykli. - Kiedyś bazę do przeróbek stanowiły Harleye, czy choppery. Dziś nie ma reguły. Każdy motocykl można przerobić- mówi Dominik. - Niezależnie od tego czy jeździmy na motocyklu sportowym, turystycznym, czy chopperze –każdy właściciel ma swoją wizje. My robimy wszystko. Wszystko w ramach możliwości i mimo wszystko racjonalnego podejścia.  Czasami fantazja klientów przekracza wszelkie granice, a pomysły okazują się zupełnie nie trafione, czasem staramy się wyperswadować pewne rozwiązania, które są możliwe do zrobienia, ale w danym motocyklu na pewno nie zdadzą egzaminu.  Dla mnie motocykl, który będzie w jakimś sensie spełnieniem musi być wyzwaniem- biegi w ręku, sprzęgło w nodze, odpowiedni wygląd. Budowa motocykla to prawdziwy ceremoniał…

 

Customizing- z angielskiego dostosowanie. Motocykl custom jest maszyną stworzoną pod potrzeby klienta. Przerabianie motocykli według indywidualnych upodobań to coraz popularniejszy trend w naszym kraju. W ramach tego nurtu wprowadza się zarówno niewielkie modyfikacje wizualne, jak i poważne zmiany mechaniczne.

„Bobber” Styl modyfikacji motocykli polegający na usunięciu wszelkich zbędnych elementów. Swoimi korzeniami „bobbery” sięgają lat 50-tych kiedy wobec braku możliwości przeróbek silników odjęcie wszelkich ciężkich elementów maszyny zwiększało jej osiągi. Dziś ten minimalistyczny retro-styl, pozostający w nurcie custom preferowany jest ze względów estetycznych, a możliwości techniczne pozwalają na większe modyfikacje niż w przypadku pierwowzorów. Zazwyczaj „bobber” charakteryzuje się oryginalną ramą, brakiem lub krótkimi błotnikami i nisko osaczonym siedziskiem.   

 Na zdjęciu Handa Shadow  przerobiona w stylu „bobber”. Od początku motocykl był tworzony według wizji właściciela. Z oryginału pozostał zbiornik, poddana modyfikacjom rama, silnik i przednie zawieszenie z kołem. Pozostałe elementy, m.in. kierownica, siedzisko, czy tylny błotnik to już elementy stworzone konkretnie pod ten motocykl. 

O Sid-Garażu przeczytasz w najnowyszym wydaniu kwartalika SEZON w Toruniu i Włocławku.



środa, 15 czerwca 2011, vanfrog1

Polecane wpisy