Blog > Komentarze do wpisu

Historia motoryzacji w niezwykłym muzeum

Ponad sto jednośladów i dziesięć samochodów- to eksponaty zgromadzone w Szkolnym Muzeum Motoryzacji.

foto.www.fotomarcin.com.pl Marcin Łaukajtys

 

Niezwykła kolekcja powstała przy toruńskim Zespole Szkół Samochodowych. Wszystkie historyczne obiekty zostały odrestaurowane przez uczniów szkoły w ramach prac dyplomowych.


Wanderer, Ryś i Wołga

Najstarsze eksponaty to motocykle z lat trzydziestych Metro 100, Sachs 100, Wanderer oraz samochody Mikrus, Warszawa M-20 i Wołga. Na eskopzycji znalazły sie także takie okazy, jak „Ryś”, czyli pierwszy polski motorower,czy „Osa”- skuter z lat 60-tych .

- W latach 90-tych powstał pomysł, by zachować ciekawe modele-  dla młodzieży i mieszkańców Torunia. Jako, że wykonawcami prac byli sami uczniowie był to dość długi proces. Włożyli w to wiele serca i pracy. W efekcie mamy wiele eksponatów pozwalających spojrzeć w głąb historii motoryzacji - mówi Włodzimierz Werner, nauczyciel Zespołu Szkół Samochodowych i opiekun Szkolnego Muzeum Motoryzacji.
- Jenoślady w znacznym stopniu opóściły nasze ulicy. Teraz wracają, ale w nowoczesnej odsłonie. Tutaj mamy całą historię tego co było wcześniej. Jeżeli chodzi o samochody również jest kilka ciekawych modeli,  chociażby Fiat Topolino (na zdjęciu). Jest to pojazd, który dał początek naszemu muzeum. Na początku był to bardzo zniszczony obiekt, grupa sześciu osób, obecnie naszych absolwentów go odrestaurowała - opowiada Włodzimierz Werner.

Kolejny ciekawy obiekt to motocykl Wanderer- to był zupełny złom!-mówi Werner. W efekcie udało się pozyskać kolejny ciekawy przykład dawnej motoryzacji. Obok rower z silnikiem Stefana Majcherka. Konstruktor produkował silniki doczepiane do rowerów. W tym momencie w Polsce zachowanych jest dziesięć takich okazów, w tym ten toruński. Dalej jeden z pierwszych Simsonów, jeszcze na kołach rowerowych.

Miejsce, które przyciąga
Szkolne Muzeum Motoryzacji to dzisiaj przede wszytskim interaktywna lekcja historii motoryzacji. Miejsce to chęnie odwiedzają uczniowie szkoły. - Można tu zaczerpnąć wielu informacji, trochę powspominać, zobaczyć na żywo kawałek historii motoryzacyjnej. Mamy też możliwość szerszego spojrzenia na dzisiejszą motoryzację patrząc przez pryzmat tego co było kiedyś.
Podobnie myśli Basia Górzyńska, uczennica „samochodówki”. - Bardzo lubię tu przychodzić i podziwiać nasze zabytki, szczególnie interesuje mnie kolekcja motocykli. Widać ile pracy nasi koledzy włożyli w ich odrestaurowanie, my możemy podziwiać gotowy efekt.
Egzaminy pozbawiają pomocy dydaktycznych
Czasy kiedy uczniowie w ramach prac dyplomowych mogli zostawić dla kolejnych pokoleń swoje prace niestety minęły. Teraz kończąc szkołę młodzież zdaje egzaminy. - Często odwiedzają nas absolwenci, którym ciężko było się rozstać z motocyklami, czy samochodami, którym poświęcili tak dużo czasu. Ciężko było je zostać w szkolnych murach, ale teraz widzą że jest z tego pożytek - kończy Werner.

Żaneta Lipińska

 

sobota, 06 marca 2010, vanfrog1

Polecane wpisy